Czy też szukasz dobrych i solidnych naczyń?

Ćwiczenia

Zdrowe odżywienia w świadomości wielu osób wciąż pozostaje czymś skomplikowanym, czasochłonnym i kosztownym. Dodatkowo zdrowa kuchnia uchodzi za mdłą, pozbawioną smaku i wyrazu. Na szczęście takie podejście staje się rzadkością a coraz większa grupa osób, przekonuje się do zalet, jakie niesie ze sobą zdrowa żywność. Przygotowywanie pełnowartościowych posiłków przy wykorzystaniu odpowiednich narzędzi jest szybkie, przyjemne a przede wszystkim oszczędne.

Zdrowo czyli jak?

To od czego warto zacząć swoją przygodę ze zdrową żywnością to przede wszystkim zmiana sposobu przyrządzania potraw. Smażenie i gotowanie zastąp najzdrowszą formą przygotowywania pożywienia, czyli gotowaniem na parze. Dania przygotowywane tą metodą są lekkostrawne, a co najważniejsze nie tracą witamin i związków mineralnych oraz naturalnego wyglądu i aromatu. Dodatkowym atutem jest możliwość jednoczesnego gotowania kilku dań. Chcąc gotować zdrowiej w pierwszej kolejności należy się wyposażyć w szybkowar, stawiając na jakość warto wybrać modele firmy Philipiak, w opinii kulinarnych ekspertów najlepsze produkty do zdrowego gotowania.

Coś za coś, czyli co zastąpić czym by było zdrowo

Zdrowe jedzenie to przede wszystkim dania z ograniczoną ilością tłuszczu. Zastąp olej oliwą z oliwek. W przeciwieństwie do oleju oliwa pod wpływem wysokiej temperatury nie wydziela toksycznych związków, zatem idealnie nadaje się do smażenia i jako dodatek do sałatek oraz wielu innych potraw, w których może zastąpić szkodliwe tłuszcze. Chcąc jeść zdrowiej należy również ograniczyć sól, której świetnym zamiennikiem będą aromatyczne zioła. Bazylia, oregano i tymianek to łatwo dostępne i niedrogie zioła, pasujące do dań mięsnych i warzyw potrafią wyostrzyć smak każdej potrawy.

Do dań mięsnych warto dodawać odrobinę czerwonego wina, które poprawia smak mięsa i pozytywnie wpływa na nasz układ krążenia. Podczas spożywania posiłków nie powinniśmy pić, napoje serwujmy po objedzie. Kolejność spożywania ma duże znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania układu trawiennego. Unikajmy alkoholu i napojów gazowanych, pijmy wodę i świeżo wyciskane soki owocowo-warzywne. Jedzmy mniej ale częściej, powoli przeżuwajmy pokarmy to zapewni nam szybsze uczucie sytości, wspomoże procesy trawienne i metabolizm.

Gotowe dania to złe dania

To z czego powinniśmy zrezygnować to gotowe dania oraz fast food. Bardzo często dania tego typu zawierają wiele bardzo szkodliwych substancji, są przyczyną nieprzyjemnych dolegliwości takich jak wzdęcia czy zgaga. Ich skład powoduje, że szybko się uzależniamy od substancji w nich zawartych np. cukru. Stąd tak ważne jest samodzielne przygotowywanie posiłków ze sprawdzonych składników.

Gotowanie nie musi być procesem pracochłonnym i długotrwałym, dzięki gotowaniu w systemie piętrowym, oszczędzamy zarówno czas i energię. Naczynia Philipiak w opinii zarówno ekspertów jak i zwykłych użytkowników zapewniają komfort i oszczędność gotowania. W kuchni wykazujmy się kreatywnością i odwagą w próbowaniu nowych smaków, przypraw. Unikajmy rutyny, nie gotujmy codziennie tych samych potraw.

Co to są emulgatory i po co się je dodaje do żywności?

Ćwiczenia

Emulgatory są obecne w niemal wszystkich produktach spożywczych, obecnych na naszym rynku. Jakie dokładnie jest ich zastosowanie i czy istnieją jeszcze produkty nie zawierające tych związków?

Emulgatory to specjalna mieszanina związków chemicznych, które pozwalają na zjednanie się dwóch z reguły nie dających się połączyć substancji. Mowa tu między innymi o mieszaninie wody i tłuszczu. Z doświadczeń przeprowadzanych na lekcjach przyrody pamiętamy, iż woda i olej to substancje, które się nie łączą ze względu na fizyczne różnice w budowie. Nauka już bardzo dawno temu znalazła na to sposób.

Jednym z szablonowych przykładów zastosowania emulgatorów jest margaryna. W jej skład wchodzi niemal 40 procent wody. Byłoby to oczywiście niemożliwe bez wspomnianych emulgatorów. Innym przykładem jest majonez, a także mleko.

Szerokie zastosowanie emulgatorów – przemysł spożywczy

Emulgatory znajdziemy między innymi w sosach, kremach, czekoladzie, galaretkach i wielu innych produktach. Wpływają tylko i wyłącznie na konsystencję, nie zmieniając smaków oraz nie szkodząc nam, konsumentom.

Tego typu związki znaleźć można również w farbach, co wpływa na uzyskanie odpowiedniej ich konsystencji. Natomiast swe największe zastosowanie znajdują one w kremach. Wyróżniamy kremy z różną zawartością tłuszczów, do cery suchej, tłustej czy mieszanej. Odpowiednia więc ich konsystencja uzyskiwana jest tylko i wyłącznie za pomocą emulgatorów.

Lecytyna – najpopularniejszy z emulgatorów

Lecytyna to naturalnego pochodzenia emulgator, zawarty między innymi w kurzym jajku czy rzepaku. Co ciekawe, jest jednym ze składowych naszych komórek ciała. Wspomaga prawidłowy rozwój oraz obniża poziom cholesterolu. Lecytyna jest ważnym składnikiem, jeśli chodzi o funkcjonowanie wątroby, działa kojąco na nasz układ nerwowy. Lecytyna dostępna jest pod różnymi postaciami, jedne są mniej, drugie bardziej przyswajalne.

Emulgatory syntetyczne

Jest to rodzaj emulgatorów, które wywołują mieszane uczucia. Są produkowane w sposób sztuczny i często mają zły wpływ na zdrowie człowieka. Badania wykazują, iż większość nieuczciwych producentów żywności stosuje właśnie sztuczne emulgatory, ze względu na ich cenę.
Czytaj etykiety

Robiąc zakupy spożywcze, zwracaj uwagę na produkty zawierające dużo oznaczników E. Często są to sztucznie wyprodukowane dodatki i emulgatory, które podtruwają nasz organizm, zwiększając zachorowalność na różne nowotwory.

Co na temat niedożywienia mówi dietetyk?

Ćwiczenia

Nie ma żadnych wątpliwości, że niedożywienie jest jednostką chorobową, którą powinno się niezwłocznie zwalczać.

To po prostu choroba, która wymaga profesjonalnego leczenia. Wiemy przecież doskonale, że pożywienie jest „paliwem dla naszego organizmu”, jeśli nie dostarczymy odpowiedniej ilości niezbędnych wartości odżywczych, w krótkim czasie rozpocznie się proces zaburzeń różnych organów naszego ciała. Doskonale wiedzą o tym dietetycy, którzy propagują zdrowe odżywianie i posiłki, dzięki którymi zyskujemy energię. Niestety, nie w każdym przypadku można niedożywieniu zapobiegać, natomiast zawsze można je leczyć i bezwzględnie należy to robić. Skrajne niedożywienie może skutkować nawet śmiercią.

Okazuje się, że w Polsce, blisko 800 000 dzieci każdego dnia chodzi głodnych, ale to niejedyny problem. Nie zawsze głód oznacza niedożywienie. I chociaż to prawda, że najczęściej zjawisko to dotyczy osób małoletnich, które jeszcze samodzielnie nie potrafią zadbać o codzienne wyżywienie, to problem ten dotyka również w znacznym stopniu osoby w podeszłym wieku, często niedołężne i zdane na pomoc osób trzecich.

Najczęściej niedożywienie związane jest z ubóstwem, ale zdarza się coraz częściej, że z powodu tej choroby mogą cierpieć osoby młode, w pełni sprawne, mające pełne portfele. Pewnym jest, że zjawisko to pojawia się coraz częściej w krajach wysoce rozwiniętych, w których jedzenia nie brakuje. Chodzi głównie o to, że nie wszyscy wiedzą, jak komponować swoje codzienne menu, by dostarczać niezbędne składniki, tak ważne dla funkcjonowania swojego organizmu.

Dietetyk wskazuje na jeszcze jeden problem – krajowa służba zdrowia. Czy wiecie, że aż 30% pacjentów, którzy trafiają do szpitala, w szybkim czasie staje się niedożywiona a u osób, które trafiły do tejże placówki już w stanie niedożywienia, proces ten jeszcze bardziej się pogłębia? Jeśli specjaliści ds. zdrowia nie mają świadomości na temat odpowiedniego żywienia osób, z uwzględnieniem ich indywidualnych potrzeb, to jak laicy mogą robić to z głową? Nic więc dziwnego, że niedożywienie dotyka tak ogromną liczbę Polaków.

Niedożywienie może być też niestety skutkiem innych chorób. Dietetyk potwierdza, że najczęściej ma do czynienia z pacjentami, u których zaburzenia odżywiania tego rodzaju wystąpiły na skutek choroby nowotworowej, chorób układu pokarmowego, w tym najczęściej zaburzeń pracy jelit, ale też chorób układu oddechowego.

Samo leczenie niedożywienia jest zawsze procesem długotrwałym a na pełne efekty należy poczekać co najmniej kilka miesięcy. Niedobory witaminowe i wszelkich składników odżywczych nie tak łatwo nadrobić, straty i szkody, jakie wyniknęły poprzez złe odżywianie nie zawsze daje się całkowicie zniwelować. Właśnie dlatego tak ważna jest odpowiednia opieka lekarska. Tylko właściwie wyszkolony dietetyk z wiedzą i doświadczeniem będzie w stanie dobrać indywidualny, korzystny dla pacjenta program żywieniowy, dzięki któremu wróci on do pełnego zdrowia. Trzeba zdać sobie sprawę, że bagatelizowanie problemu niedożywienia może być tragiczne w swoich skutkach. Dietetyk to odpowiednia osoba, która potrafi skutecznie walczyć z tą chorobą.

Co kryje się za tajemniczymi symbolami E? Sprawdź listę

Ćwiczenia

Z pewnością każdy kiedyś przeglądał etykiety, znajdujące się na opakowaniach z żywnością. Prócz oczywistych składników, takich jak woda, cukier, sól, różnego rodzaju przeciery, w składzie produktów spożywczych znajdują się jeszcze liczne związki chemiczne, oznaczone dużą literką E.

Co oznaczają symbole?

Według europejskiej nomenklatury, duża literka E i trzy lub czterocyfrowy numerek po niej, oznaczają sztuczne dodatki chemiczne, stanowiące jeden ze składników produktu. Stworzenie takiej, a nie innej nomenklatury było spowodowane tym, że na niewielkiej etykiecie ciężko byłoby pomieścić wszystkie, najczęściej długie nazwy związków chemicznych, np. E211 – benzoesan sodu. Warto podkreślić, że stosowanie chemicznych dodatków do żywności jest powszechne, nawet w przypadku oznaczenia jej jako pozornie naturalnej, a na tak zwanej „liście E” znajduje się blisko 2000 substancji!

Nie wszystkie są szkodliwe

Większości z nas ów symbol kojarzy się z substancjami szkodliwymi, dodawanymi do jedzenia przez zachłanne na zyski koncerny produkujące żywność. Oczywiście nie zawsze tak jest, ponieważ duża liczba z tych 2000 substancji to środki występujące naturalnie, nie wyrządzające żadnej krzywdy w organizmie człowieka. Dobrym przykładem będzie związek o symbolu E300, czyli kwas askorbinowy – jest to popularna witamina C, która ma wręcz zbawienny wpływ na wiele aspektów funkcjonowania naszego ciała.

Trzeba bardzo uważać

Niestety, pewna część „listy E” to związki szkodliwe, których długotrwałe spożywanie przynosi negatywne skutki. Dzieje się tak dlatego, że nie wszystkie substancje zostały przebadane pod kątem ich długotrwałego przyjmowania. Dopiero po wielu latach wychodziły na jaw liczne skutki uboczne stosowania, np. benzoesanu sodu jako środka konserwującego jedzenie lub ołowiu, dodawanego do wina w celu podniesienia słodkości i utrzymania klarownej barwy.benzoesan sodu

Jak się bronić?

Niestety, chemiczne dodatki do żywności to w dzisiejszych czasach norma. W krajach Unii Europejskiej, każdy producent żywności ma obowiązek poinformować klienta, co wchodzi w skład jego produktu – widzimy więc jak na dłoni, jakie substancje zostały użyte do produkcji. Dobrym pomysłem będzie zasięgnięcie porady dietetyka, które z nich są najbardziej niebezpieczne dla zdrowia – dzięki owej wiedzy, takich środków możemy z powodzeniem unikać.

Lista przykładowych szkodliwych konserwantów z grupy E-100

  • E 102 tartrazyna
    Występowanie: napoje w proszku, sztuczne miody, esencje owocowe, musztardy, napoje bezalkoholowe, zupy w proszku, galaretki, dżemy;
    Działanie: reakcje alergiczne u astmatyków, bezsenność, depresję, nadpobudliwość i dekoncentrację.

  • E 104 żółcień chinolinowa
    Występowanie: napoje gazowane, cukierki na kaszel, lody, galaretki do ciast;
    Działanie: powoduje wysypkę, zaczerwienienie, nadpobudliwość u dzieci, podejrzewany o wywoływanie nowotworów wątroby. Niebezpieczny dla osób uczulonych na aspirynę.

  • E 110 żółć pomarańczowa
    Występowanie: gumy do żucia, żele, musztardy, zupy w proszku, marmolady, płatki zbożowe, marmolady;
    Działanie: powoduje nasilenie objawów astmy, podejrzewany o wywoływanie nowotworów wątroby i nadpobudliwości u dzieci.

  • E 122 azorubina
  • Występowanie: aromatyzowane napoje, lody, budynie, wyroby piekarnicze i cukiernicze;
    Działanie: niebezpieczny dla astmatyków, może powodować nadpobudliwość.

  • E 123 amarant
  • Występowanie: ciasta w proszku, płatki zbożowe, kasze, kolorowe napoje alkoholowe, kawior, galaretki, napoje, przetwory z czarnej porzeczki;
    Działanie: niebezpieczny dla astmatyków, ma działanie mutogenne, podejrzewany o działanie rakotwórcze.

  • E 124 czerwień koszenilowa
  • Występowanie: kolorowe napoje alkoholowe, lody, wyroby piekarnicze i cukiernicze, desery, budynie w proszku;
    Działanie: niebezpieczny dla astmatyków, może powodować nadpobudliwość u dzieci.

  • E 127 erytrozyna
  • Występowanie: owoce konserwowane zawierające wiśnie, koktajle wiśniowe;
    Działanie: dekoncentracja, trudności w nauce, niebezpieczny dla osób z chorą tarczycą.

  • E 131 błękit patentowy
  • Występowanie: barwione słodycze, lody;
    Działanie: niebezpieczny dla alergików, powoduje uwalnianie histaminy.

  • E 132 indygotyn
  • Występowanie: słodycze, herbatniki, lody, wypieki, napoje;
    Działanie: reakcje alergiczne, nadpobudliwość, podejrzewany o działanie rakotwórcze.

  • E 150a – E150d karmel
  • Występowanie: słodycze, alkohole, herbaty rozpuszczalne;
    Działanie: problemy żołądkowo-jelitowe, może prowadzić do nadpobudliwości.

  • E 173 aluminium
  • Występowanie: stosowany tylko do powlekania cienką warstwą powierzchni zewnętrznych ozdób ciast i tortów;
    Działanie: może powodować chorobę Alzheimera, choroby nerek i płuc, toksyczny dla układu krwionośnego, rozrodczego i nerwowego.

  • E 180 litorlubina
  • Występowanie: sery;
    Działanie: reakcje alergiczne, nadpobudliwość, bezsenność, pokrzywka, katar sienny, problemy żołądkowo-jelitowe.

    Glutaminian sodu – popularny wzmacniacz smaku!

    Odchudzanie

    W 1908 roku odkryto jeszcze jeden, podstawowy smak, rozróżniany przez człowieka – smak mięsny. Z języka japońskiego nazywa się go umami, Za rozpoznawanie smaku mięsnego odpowiada glutaminian sodu, który jest obecnie bardzo powszechnie dodawany do różnego rodzaju pożywienia, zwłaszcza typu instant. Zamiast symbolu MSG lub znaku E621, na etykietach mogą znajdować się również nazwy: kwas glutaminowy, glutaminian, autolizowane drożdże, proteiny drożdżowe, kazeinian sodu lub nawet „naturalne smaki”.

    Skąd pochodzi? Czy jest szkodliwy?

    Wszystkie te dziwne nazwy związku pochodzą głównie od metody otrzymywania glutaminianu sodu na skalę przemysłową. Jednym ze sposobów jest hydroliza kwasowa produktów o dużej zawartości białka (np. kazeina) lub biosynteza z udziałem bakterii albo specjalnego rodzaju drożdży. Co ciekawe, glutaminian sodu nie jest uznawany przez prawo europejskie jako substancja szkodliwa dla człowieka, jednak już teraz wiemy, że nie jest to związek całkowicie obojętny dla naszego zdrowia.

    Duże spożycie tego środka, np. poprzez niezdrową dietę, powoduje powstawanie tak zwanego syndromu chińskiej restauracji. Jest to schorzenie, którego objawem jest głównie dyskomfort trawienny, jednak mogą dokuczać również łagodne symptomy ze strony układu krwionośnego i oddechowego.

    Glutaminian sodu może powodować:

    • ataki arytmii
    • palpitacje serca
    • zaburzenia oddychania
    • bóle głowy
    • opuchliznę
    • sztywność mięśni
    • bóle kostno-stawowe
    • wysypki skórne
    • plamy
    • pokrzywki
    • zaburzenia wzroku
    • migreny
    • trudności z koncentracją

    Jego działanie w obrębie układu nerwowego polega na stymulacji komórek nerwowych do wytwarzania impulsów nerwowych, ponieważ w pewnych rejonach mózgu, za przenoszenie impulsów odpowiadają właśnieglutaminiany. Prowadzone w ubiegłym wieku badania pokazały, że spożycie E621 może wywoływać u człowieka nawet stany depresyjne!

    Unikaj glutaminianu sodu

    Zrezygnuj ze wzmacniaczy smaku i gotowych potraw – zupek w proszku, sosów instant, Vegety, kostek rosołowych, maggi. Możesz je zastąpić odpowiednio dobraną kompozycją ziół i naturalnych aromatów, które będą miały podobny smak i wpływ na spożywane jedzenie.

    Węglowodany proste – co warto o nich wiedzieć?

    Dieta

    Powszechnie uważa się, że węglowodany proste są tym gorszym wyborem, w poszukiwaniu źródła paliwa dla naszego organizmu. Przyjmowanie przez długi czas, zbyt dużych ilości cukrów prostych może prowadzić do rozwoju wielu chorób, określanych mianem cywilizacyjnych. Co warto wiedzieć o węglowodanach prostych?

    Gdzie się znajdują?

    Węglowodany proste znajdują się w owocach i miodzie pod postacią fruktozy, a także w wielu słodkich, przetworzonych przekąskach: batonikach, ciastkach, czekoladzie, płatkach, sokach, napojach gazowanych, pod postacią sacharozy.

    Czy nadmiar szkodzi?

    Węglowodany proste powinno się ograniczać tak, aby stanowiły jak najmniejszą część codziennej diety. Skutkiem zbyt dużej podaży tych związków są rozmaite choroby cywilizacyjne, np. otyłość, nadciśnienie, miażdżyca i cukrzyca.

    Czy wszystkie węglowodany proste są szkodliwe?

    Nie, zaszkodzić nam mogą tylko te węglowodany proste, które zostały przetworzone w wielu procesach obróbki żywności. Cukry proste zawarte w owocach, takich jak np. maliny, truskawki, pomarańcze lub kiwi, nie będą dla nas szkodliwe.

    Dlaczego warto jeść cukry złożone?

    Węglowodany złożone, zanim zostaną wchłonięte przez odpowiednie komórki, muszą być przetworzone do glukozy. Taki proces trwa o wiele dłużej, aniżeli w przypadku cukrów prostych, dlatego energia jest uwalniana powoli i cukry złożone nie powodują gwałtownego wzrostu poziomu cukru we krwi.

    Jajka

    Ćwiczenia

    Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam jeść jajka, niżej przedstawiam wam parę informacji, które mogą wam się przydać :)

    Dlaczego warto jeść jajka? 
    Jajko jest niskokaloryczne (ma ok. 70 kcal) i bogate w pełnowartościowe białko. Dietetycy potwierdzają właściwości odchudzające białka, które tylko niewielką część kalorii zamienia w tłuszcz i na długo zaspokaja apetyt. Jajko jest też bogate w łatwo przyswajalne witaminy A, D, E i K, zawiera m.in. magnez, potas i nienasycone kwasy tłuszczowe.
    Na tym jednak kończą się jego zalety. Zdrowe osoby mogą jeść tylko 3-4 jajka tygodniowo. Za dużo w nich cholesterolu, który zawęża tętnice i powoduje choroby krążenia. Za mało też węglowodanów, które dostarczają energii.

    Ile jajek można zjeść tygodniowo? 
    Światowa Organizacja Zdrowia dopuszcza nawet 10 (oczywiście w diecie dorosłego i zdrowego człowieka), łącznie z tymi użytymi do przyrządzania potraw; makaronów, kotletów, ciast itp. Polscy lekarze ograniczają tą liczbę do 4-5 jajek tygodniowo, z podobnymi zastrzeżeniami. Generalnie im mniej jemy tłuszczy zwierzęcych i tłustych serów, a więcej warzyw, owoców i chudego nabiału, tym częściej możemy pozwolić sobie na jajecznicę.

    A w jajkach mamy:
    BIAŁKA :
    Jedno średnie jajko dostarcza ok. 6,3 białka. Połowa niego pochodzi z białka, a połowa z żółtka.
    Ze wszystkich produktów odznacza się ono najbogatszym składem aminokwasowym, zawiera wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne, czyli te których organizm ludzki nie wytwarza.
    Jajek nie należy spożywać na surowo ze względu na właściwości uczulające, możliwość zakażenia salmonellą.

    CHOLESTEROL 
    Jedno średnie jajko zawiera ok. 211 mg cholesterolu i to właśnie dzięki niemu budzi wiele kontrowersji, obwiniane jest o powodowanie chorób układu krążenia oraz serca.
    Cholesterol powstaje w każdej ludzkiej komórce i spełnia niezwykle istotną role. Jego synteza jest bardzo kosztowna energetycznie i organizm chętnie wspomaga się cholesterolom dostarczonym z pożywienia. Im więcej go dostarczymy w pokarmach tym mniej wytworzy go nasz organizm.

    Dodatkowe informacje:
    Najlżej trawione, najlepiej przyswajane są jajka gotowane na miękko. Lekkostrawna jest również jajecznica gotowana na parze. Jajka gotowane powyżej 10 minut są ciężej strawne, a oprócz tego takie gotowanie powoduje starty witamin oraz obniża ich wartość odżywczą (nawet o ok. 40%). Na skutek tak długiego gotowania wokół żółtka powstaje zielona obwódka która jest wynikiem połączenia siarki z żelazem.
    Jajko jest nielicznym produktem który można smażyć na maśle, ze względu na niską temperaturę przy której ścina się jego białko (ok. 60 st. C), a przy której nie powstaje toksyczna akroleina.

    Przepis na omlet:

    Składniki: ( na dwa omlety)

    – 5 jajek

    – 5 łyżek mleka

    – 2 łyżki mąki

    – masło

    – sól, pieprz

    – kilka łyżek groszku

    – 3-4  plasterki szynki, pokrojone w plasterki

    – pół pomidora, pokrojonego w kostkę

    – szczypiorek

    Wykonanie:

    Jajka, mleko oraz mąkę rozmącić ze sobą (ja najpierw rozkłócam jajka, osobno zaś rozmącam mleko z mąką dokładnie, żeby nie było grudek; dopiero potem wlewam mleko do jajek i mieszam razem). Doprawić solą i pieprzem.  Na patelni rozpuścić masło i wylać połowę masy jajecznej. Smażyć na średnim ogniu. Kiedy omlet zacznie się ścinać, podważać jego boki, aby płynna masa z wierzchu spłynęła pod spód. Smażyć tylko z jednej strony. Na prawie ścięty omlet wsypać pokrojoną szynkę, groszek, szczypior, pomidora . Smażyć jeszcze przez chwilę.  Gotowy omlet przełożyć na talerz, złożyć na pół. W ten sam sposób przygotować drugi omlet. Smacznego :)

    Jedzenie w podróży

    Ćwiczenia

    Odkąd pamiętam zawsze miałam problem co spakować do jedzenia kiedy wybieram się w daleka podróż. Ostatnio oglądałam gdzieś w internecie filmik gdzie ukryta kamera wybrała się do przydrożnych barów. Po paru minutach filmik byłam zmuszona wyłączyć, ponieważ zbierało mi się na mdłości. Tak więc jedzenie w barach odpada. Stacja benzynowa?
    No właśnie a co można dostać na stacji benzynowej?
    *hot-dogi, zapiekanki, hamburgery
    * słodkie bułki
    * chipsy, paluszki, batoniki.

    Czyli tak naprawdę wszystko czego czytelniczki i czytelnicy I love Fit nie powinniśmy jeść! W takim razie co wybrać kiedy wszystko jest złe i nie dobre? Jak to co? Najlepsze są kanapki, które sami zrobimy, wiemy co w nich jest i mamy pewność, że się od nich nie rozchorujemy. Ja często biorę owoce, (banany, jabłka) czy warzywa pokrojone, ugotowane i zapakowane do pojemniczka. Tak przygotowane jedzenie pozwoli nam uniknąć kłopotliwych sytuacji, pomoże zaoszczędzić pieniądze i kalorie.

    Nie wiem czy wiecie, że :

    Hot Dog ma 436 kcal .
    Kanapki na ciepło mają 550- 750 kcal
    Zapiekanka ma 620 kcal
    Hamburger 832 kcal i  zazwyczaj na stacji jest to wszystko rozmrażane a potem podawane nam do jedzenia.

    Jeśli chodzi o hot- doga to z tych wszystkich przekąsek jest on chyba najzdrowszy. Oczywiście jeśli nie masz żadnego innego wyboru. Mamy bułkę pszenną, parówkę ( sprzedawca ma obowiązek poinformować nas ile znajduje się w niej mięsa) oraz keczup, który tak naprawdę nie jest aż taki groźny. Chociaż najlepszym wyborem było by wybranie musztardy, bo jest najmniej kaloryczna, ma sporo wapnia, magnezu, witaminy B i przyśpiesza trawienie.

    Jeśli zdarzy Ci się zjeść coś ze stacji pamiętaj, że:
    1 łyżka keczupu 7 kcal
    1 łyżka musztardy 9 kcal
    1 łyżka sosu czosnkowego 52 kcal
    1 łyżka sosu serowego 84 kcal.

    Wybór należy do Ciebie. Myślę, że warto poświęcić w domu 20 minut na przygotowanie zdrowej i smacznej przekąski, aby później nie mieć problemów z żołądkiem.
    A co pić? Ja proponuję wodę, herbatę w termosie, ponieważ wszystkie słodkie i gazowane napoje nie są najlepszym rozwiązaniem. Ja cierpię na chorobę lokomocyjną tak więc aby nie podrażniać dodatkowo żołądka wszystko muszę mieć zaplanowane.

    Niezbędnik kobiety podróżującej :
    Jutro czeka mnie 1o godzin w samochodzie, tak więc co powinno się znaleźć w mojej torebce abym mogła przeżyć tą podróż?

    *
    butelka wody a nawet dwie
    * mokre chusteczki
    * krem do rąk
    * chusteczki higieniczne
    * pomadka do ust
    * okulary przeciwsłoneczne
    * dobra książka
    * słuchawki i mp3
    * Ipad w moim wypadku tylko do granicy
    * przygotowane przeze mnie przekąski (kanapki, owoce, warzywa)
    * leki ( na ból głowy, na chorobę lokomocyjną)

    Kiedy jedzenie zaczyna Cię boleć

    Odchudzanie

    Celiakię zdiagnozowano u mnie dwa lata temu.  Wzdęcia,  bóle głowy oraz brzucha ustąpiły juz po tygodniu trzymania rygorystycznej diety.  O dziwo nawet wygląd brzucha się polepszył. Przestał być opuchnięty a stał się płaski i jędrny. Samopoczucie miałam o wiele lepsze,  tak więc nadeszła era krótkich typów  i obcisłych sukienek a do lamusa poszły szerokie ciuchy.

    Moja sielanka trwała dwa lata.

    Od miesiąca bóle głowy,  brzucha oraz wzdęcia towarzyszą mi znów. Oprócz tego doszła wysypka na całym ciele oraz plamy. Ból brzucha jest tak mocny,  że podczas codziennych obowiązków sprawiał,  że zwijałam się w pół.

    Doszłam do momentu,  w którym bałam się jedzenia!

    Odkąd wykryto u mnie celiakię,  uważnie czytam etykiety.  Może kilka raz zdarzyło mi się zjeść coś nie odpowiedniego. Ale

    Moja frustracja osiągnęła level  hard i wybrałam się kilka dni temu do lekarza. Zostały zlecone mi badania i na ich podstawie lekarz postanowił, zrobić mały eksperyment.

    Przez 30 dni mam stosować dietę paleo. Sam jest zwolennikiem tej diety.

    O samej diecie przeczytałam juz chyba z trzy książki.  Jestem trochę przerażona ale jeśli ma to pomoc to czemu nie!

    Chcecie co tygodniowej relacji na blogu?

    Pomidory

    Ćwiczenia

    Zacznijmy od tego, że pomidor nie jest warzywem tylko owocem. Owocem rośliny zwanej pomidorem zwyczajnym pochodzącym  z Ameryki Południowej. Do Polski przywiozła je królowa Bona i tak się stały ulubionym warzywem polaków.
    Pamiętajcie warzywa są małokaloryczne, więc spokojnie możemy jeść w naprawdę dużych ilościach. Ponadto świeże warzywa można przygotować na wiele sposobów: na kanapki, w sałatce czy w przetworach, zawsze smakują równie wyśmienicie. Pomidory aż w 93 proc. składają się z wody, w  100 g znajduje się ok. 15 kcal. Dodatkowo zawierają błonnik, który spowoduje, że długo będziemy odczuwać uczucie sytości.

    Pomidory nie tylko są smaczne ale zawierają mnóstwo witamin:

    * witamina C wzmacniają odporność (Duży owoc ok. 180 g, pokrywa dzienne zapotrzebowanie na witaminę C w 60 proc. )
    * witamina E chroniąca przed starzeniem
    * witamina B poprawia pracę układu nerwowego
    * witamina A korzystnie wypływa na nasz wzrok
    W pomidorach znajduje się również  likopen naturalny barwnik, który nadaje pomidorom czerwoną barwę. Jest on antyutleniaczem, który zapobiega zawałom serca, miażdżycy oraz przeciwdziała nowotworowi prostaty. Likopen to najsilniejszy antyutleniacz z całej grupy karotenoidów .

    Jakie pomidory możemy kupić w sklepie?
    * okrągłe – mają dużo soku
    * podłużne
    * żebrowane (malinowe) mają więcej miąższu
    * koktajlowe
    Niezależnie jakie pomidory wybierzesz pamiętaj aby przyjrzeć się im uważnie. Jak to zrobić aby mieć pewność, że nasz pomidor jest dobry sprawdźmy jego kolor. Powinien być intensywnie czerwony! Pomidory nie mogą mieć żadnych plam ani przebarwień ponieważ świadczy to o chorobie wirusowej.

    Pomidorów nie powinny spożywać osoby z chorobami reumatoidalnymi stawów, dną moczanową, zgagą i niestrawnością. Uwaga szczególnie na skórki pomidora, które mogą być przyczyną problemów żołądkowych.